Tak-odpowiedziałam na to pytanie a on zrobił się strasznie wesoły zaczął skakać a ja się na niego patrzyłam
-em co ty robisz?-spytałam i się zaśmiałam
-skaczę-odpowiedział ale przestał
-idziemy na spacer?-spytał i poruszył ramionami
-dlaczego nie-odpowiedziałam i poszliśmy na ten spacer kiedy byliśmy nad jeziorem wykrzyknął:
-na bombę!-i wskoczył do jeziora.ja go naśladowałam.potem poszliśmy na polowanie,było dość udane tak jak ten dzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz