poniedziałek, 29 kwietnia 2013

od Natashy - Jak tu dotarłam?


Po ostatniej akcji szłam zdenerwowana i samotna. Nie miałam rodziny ani domu tylko wilcze ciało. W górze usłyszałam że ktoś "Przecina" niebo.
Podniosłam głowę. Iron Man?! Nie...Chociaż może? Ale to jest absurdalnie nie możliwe! To mnie dziwiło. Ale krzyknęłam:
-Hej! Ty na górze! Pozwól no tu!
Po paru minutach moje złudzenie ( ale to nie złudzenie) Wylądowało przede mną.
Zaczął się zmieniać i stał już jako człowiek.
-Witaj.
-Zanim cokolwiek powiem uderz mnie w twarz.
-Ale kobiet się nie bije!
-Wal.
I dał mi plaskacza.
-Dzięki. Tak wiem jestem nienormalna ale trochę mnie zdziwiło że widzę Iron Mana.
-To wielu dziwi, mnie już znasz a ty kim jesteś?
-Natasha Romanoff.
-Ty nią jesteś?
-A kim?
-Nie no jesteś agentką.
-Owszem jestem.
-Tu jest wataha...Ale nie tylko dla wilków.
-Aha i sugerujesz żebym dołączyła?
-No...Tak.
-Dobra niech będzie ale mogę się dopasować ponieważ mam też wilcze ciało.- po tych słowach zmieniłam się w waderę.
-Nieźle ja też.-również się zmienił.
-Fajnie oprowadzisz mnie?

<Tony?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz